główna aktualności hydepark sport ogłoszenia puby gsm kino szukaj moje miasto
AKTUALNOŚCI archiwum zaproponuj sidebar SPORT hokej piłka MOJE MIASTO załóż konto przypominanie hasła regulamin faq OGŁOSZENIA twoje ogłoszenia dodaj ogłoszenie pokaż ogłoszenia szukaj w ogłoszeniach GSM ROZRYWKA puby kawiarenki internetowe hydepark widokówka film sztuki głosowania KULTURA bytomskie centrum kultury kino gloria kinoteatr bałtyk miejska biblioteka publiczna muzeum górnośląskie opera śląska śląski teatr tańca KALENDARZ dodaj wydarzenia MIASTO urząd miejski noclegi SZUKAJ
M E N U

Najnowsza wiadomość

Zaproponuj wiadomość

Dodaj sidebar
 

N A J N O W S Z E
Wyszukiwanie wiadomości:
25 najnowszych wiadomości:
Dział kultury.Oldskul Klub, czyli aktywna młodzieżówka z klasą zaprasza: "Wyższy poziom – warsztaty szczudlarskie" [0] 
Dział ogólny miasta Bytomia.Dni Zdrowej Skóry 2007 [0] 
Dział rozrywki.Wystawa ABSOLUT MIASTA w Bytomiu. [10] 
Dział ogólny miasta Bytomia."AKCJA SPRZĄTANIA ŚWIATA" już blisko [1] 
Logo Opery Śląskiej.Mayday w Operze Śląskiej [1] 
Dział ogólny miasta Bytomia.Finał III Ogólnopolskiego Konkursu Informatycznego [0] 
Dział rozrywki.Koncert zespołu PANMAJSTER. [0] 
Dział ogólny miasta Bytomia.Straznik Systemu - konkurs informatyczny [0] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Ośrodek dla Bytomia. [22] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Polskie szanty w Holandii. [3] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Sala do remontu. [6] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Nauczycielskie egzaminy. [1] 
Dział ogólny miasta Bytomia.Zamówienia publiczne nr 51/2003. [0] 
Dział ogólny miasta Bytomia.Ogłoszenie prezydenta [10] 
Logo kina 'Gloria'.Królestwo Bajek... [1] 
Logo kina 'Gloria'.Festiwal Filmów Gutkowskich. [0] 
Logo Życia Bytomskiego.Rozwód ze związkiem. [14] 
Logo Życia Bytomskiego.Morze lewego spirytusu. [6] 
Logo Życia Bytomskiego.Odnaleźliśmy rzeźbę. [7] 
Logo Życia Bytomskiego.Gminne trójporozumienie. [1] 
Logo Śląskiego Teatru Tańca.Srebrne maski i "Noc rosy". [0] 
Dział ogólny miasta Bytomia.Zamówienia publiczne nr 50/2003. [0] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Cenny pomysł. [0] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Nurkować każdy może. [15] 
Logo Kuriera Bytomskiego.Więcej autobusów, tańsze bilety? [41] 

W I A D O M O Ś Ć

Za frajer na zbożne cele.

Logo Życia Bytomskiego.
"Pacałycha" od początku swego już piętnastoletniego żywota starała się wyjść poza opłotki kapeli, grającej i nucącej nostalgiczne lwowskie melodie. Ostatecznie dopięła swego. W artystycznych aspiracjach zaszła tak wysoko, że podczas niedawnych wojaży za ocean z powodzeniem konkurowała o polonijną publikę z profesjonalistami.

We Lwowie mówiło się, że żadna wódka tak nie zagrzewa, jak lwowski patriotyzm, oczywiście, potęgowany przez śpiew, taniec, "bałak" i styl bycia. Nic dziwnego, że wraz z powstaniem Oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaistniał kierowany przez Danutę Skalską lwowski kabaret "Pacałycha" z tymczasową siedzibą w Bytomiu. Przez minione lata przewinęło się przezeń mnóstwo kapitalnych, utalentowanych osób. W końcu nadszedł taki moment, że podczas kolejnych pobytów w Stanach Zjednoczonych założycielka "Pacałychy" zetknęła się ze znanymi polskimi reżyserami i zobaczyła jak pracują zawodowcy. Uznała, że kabaretowi potrzebny jest fachowiec, który potrafiłby zespół profesjonalnie ustawić. Tymczasem po latach pracy powrócił do lwowsko-tarnopolskich korzeni urodzony w Bytomiu Marek Bielecki, aktor teatralny, telewizyjny, filmowy i kabaretowy, reżyser i scenarzysta, wykładowca w łódzkiej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej. Doszło do spotkania Skalskiej z Bieleckim. Efektem ich współpracy był kilkakrotnie pokazywany w telewizji ogólnopolskiej i TV Polonia, godzinny spektakl zaprezentowany na Festiwalu Kultury Kresowej w Mrągowie, nobilitujący "Pacałychę" także w oczach rodaków zza oceanu. Mając w ręku taśmę z nagraniem, Danuta Skalska przekonała amerykańskich znajomych z Towarzystwa Przyjaciół Uniwersytetu Polskiego w Wilnie, że "Pacałychę" warto zaprosić na charytatywną trasę koncertową.

Na tę okazję powstał nowy program zatytułowany "Tajoj, Ameryko!", mocno osadzony w tamtejszych polonijnych realiach. Premierowe przedstawienie obejrzała publiczność Opery Śląskiej w marcu 2001 roku. Gdy pod względem artystycznym wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, część zespołu nie otrzymała amerykańskich wiz. Wyjazd trzeba było odwołać. Nie doszedł on do skutku również w następnym roku. Ostatecznie "Pacałycha" pojechała do "słynnego USA" dopiero z końcem lutego 2003 r., lecz już w zupełnie zmienionym składzie. Ze starego oprócz Skalskiej i Bieleckiego pozostał tylko Augustyn Lentner. Wobec zaistniałej sytuacji zdecydowano się na wydawało się karkołomny pomysł połączenia sił "Pacałychy" oraz oddalonej z górą 400 km Lwowskiej Kapeli Podwórkowej "Ta-joj" im. Kazimierza "Kija" Galikowskiego z tymczasową siedzibą w Przemyślu. Zaczęły się męczące peregrynacje na trasie Bytom - Przemyśl, zwieńczone nową premierą na zamku w mieście nad Sanem. Ostatecznie za oceanem w "Ta-joj, Ameryko!" zaprezentowali się: Marek Bielecki, jako "menago" Franek Kiełbasa, Artur Dobiszewski - Jóźku Czuchraj, Jan Krupa - Tolku-Pitolku, Danuta Skalska - Mańcia Pryszcz, Agnieszka Wątróbska - Helcia Szponderek, Czesław Radecki - "boss" John Waluta. Muzycznie towarzyszyli im Wojciech Czyż, Augustyn Lentner i Mieczysław Lis.


W tym składzie zespół wystąpił w Ameryce.

Zdjęcie: Archiwum kabaretu "Pacałycha".



Widowisko "Ta-joj, Ameryko!" poszło w Chicago czterokrotnie, w tym raz ponadplanowo na życzenie widzów oraz w Milwaukee w stanie Wisconsin i dwa razy na Florydzie. Przybysze z kraju zaprezentowali się też w trakcie prezentacji w chicagowskiej Golden Bookstore książki Skalskiej "Mózg na ścierce, czyli dwa łyki Ameryki", napisanej językiem żywcem zaczerpniętym z polskiej dzielnicy Jackowo i będącej efektem jej wcześniejszych doświadczeń w Ameryce. Spektakl złamał konwencję dotychczasowych występów zespołów z Polski, z Kresów. Konkurował z równolegle przedstawiającymi się tam słynnymi polskimi satyrykami. Publiczność zobaczyła, że Lwów nie jest skansenem. - Na nasze koncerty przyszło mnóstwo młodych ludzi, którzy nie tylko Lwowa nie znają, lecz pewnie nigdy historycznymi sprawami się nie interesowali i nagle zobaczyli kawałek lwowskiej tradycji i kultury, przedstawiony dla nich w strawny sposób - opowiadała pani Danuta. Zaś Marek Bielecki tak podsumował całe przedsięwzięcie: - Wydaje się nieprawdopodobne zarówno to, że bez możnego mecenasa, tylko prywatnym sumptem, nastąpiło w stosunkowo krótkim czasie połączenie dwóch oddalonych od siebie zespołów w jedno ciało. Jak i fakt, że dzięki kontaktom Danki ludzie zza oceanu zgodzili się przez pół roku pracować na rzecz tego wspólnego dzieła. Wszystko opierało się na zaufaniu. Owo zaufanie zostało podbudowane porozumieniem Światowego Kongresu Kresowian, który z Bytomia patronował przedsięwzięciu, z organizacjami w Ameryce promującymi spektakl: Towarzystwem Przyjaciół Uniwersytetu Polskiego w Wilnie, Komitetem Pomocy Niepełnosprawnym Dzieciom z siedzibą na Florydzie, Kongresem Polonii Amerykańskiej. Dochód z przedstawień przeznaczono właśnie na ów Uniwersytet w Wilnie, niepełnosprawne dzieci oraz na wspomożenie rodaków na Wschodzie. Występujący otrzymali specjalną artystyczną i humanitarną nagrodę Komitetu Pomocy Niepełnosprawnym Dzieciom.

Ale poza wspomnianym przez reżysera spektaklu zaufaniem, godne szczególnego podkreślenia okazały się bezinteresowna przyjaźń i gościnność wielu tamtejszych Polaków. Ogromna pomoc przyszła m.in. ze strony Związku Ślązaków i jego prezesa Janusza Kołatka, stale pomagającego niepełnosprawnym dzieciom z Polski przyjeżdżającym na operacje do Stanów. Nic więc dziwnego, że prezes Janusz Kołatek w imieniu Związku Ślązaków w Ameryce i w swoim odebrał nagrodę "Polak Polakowi" ustanowioną przez Światowy Kongres Kresowian, której idea godna jest upowszechnienia w środowiskach polonijnych innych krajów. Nagrodę "Polak Polakowi" przyznano także: Kongresowi Polonii Amerykańskiej, Towarzystwu Przyjaciół Uniwersytetu Polskiego w Wilnie, Marii Mireckiej-Loryś, znanej jako "Przemytniczka Boża", od wielu lat stale jeżdżącej z pomocą na Kresy, Kazimierzowi Rybałtowskiemu, wspierającemu niepełnosprawne dzieci, za którego sprawą został kupiony budynek na siedzibę Uniwersytetu Polskiego w Wilnie, Czesławowi Kowalewskiemu, prezesowi Komitetu Pomocy Niepełnosprawnym Dzieciom z Polski oraz Czesławowi Sawko, bogatemu biznesmenowi, równocześnie filantropowi, człowiekowi wielkiego serca i skromności.

Wyprawę lwowian bytomsko-przemyskich sfilmował operator telewizyjny Mieczysław Chudzik i można mieć nadzieję, że efekt jego pracy wkrótce zobaczymy na małym ekranie. Po powrocie z Ameryki na spotkaniu w siedzibie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Danuta Skalska powiedziała: - Przyjaciele cieszyli się z naszych sukcesów, będących triumfem całego, działającego tutaj od lat kresowego środowiska, które wierzy, że jeszcze wiele możemy zrobić na rzecz Lwowa i całych Kresów.

WITOLD BRANICKI


Wiadomość zaczerpnięta z Życia Bytomskiego - http://www.zyciebytomskie.pl/.

D O D A J   K O M E N T A R Z
Twój komentarz:
Twój nick:Twój e-mail:

 
   
   
redakcja reklama kontakt